Ceny prądu w 2027 r. wzrosną o 18 proc.? Oto, co czeka odbiorców

Cena energii elektrycznej w najpopularniejszej taryfie G11 może wzrosnąć od stycznia nawet o 18 proc., do 0,73 zł za kilowatogodzinę – ostrzegają analitycy Biura Maklerskiego Pekao. W tej sytuacji rośnie atrakcyjność ofert z ustaloną, zamrożoną ceną prądu na 2–3 lata.

Wojna na Bliskim Wschodzie a ceny prądu w Polsce

Trwająca od pół roku wojna USA i Izraela z Iranem wywołała największy kryzys energetyczny od 2022 roku. Ceny gazu są najwyższe od trzech lat, a transporty ze skroplonym gazem LNG nie mogą swobodnie przepływać przez Cieśninę Ormuz do Azji i Europy – w tym do gazoportu w Świnoujściu. Europa, uzależniona od dostaw gazu, przygotowuje się do zimy, a wraz z drożejącym gazem drożeje też energia elektryczna.

Ceny prądu 18 proc. w górę – i to nie koniec

Prąd, z którego korzystają klienci indywidualni, jest zwykle kontraktowany z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Już dziś firmy energetyczne sprzedające prąd klientom detalicznym kupują energię elektryczną na giełdzie z terminem dostawy w 2027 roku. Część umów zawierana jest bezpośrednio z elektrowniami, ale część energii kupowana jest na giełdzie – dzięki cenom giełdowym na 2027 rok eksperci mogą już teraz oszacować skalę podwyżek, choć trzeba brać poprawkę na to, że część umów jest niejawna.

Jak obliczyli analitycy Biura Maklerskiego Pekao SA, kontrakty na energię elektryczną na 2027 rok przekroczyły już 550 zł za megawatogodzinę (MWh), co oznacza wzrost o 28 proc. Eksperci szacują, że cena prądu w taryfie G może wynieść nawet więcej – 590 zł za MWh, po uwzględnieniu marży sprzedawcy. Gdy doda się do tej kwoty 23 proc. VAT, wychodzi na to, że za 1 MWh odbiorcy indywidualni mogą zapłacić nawet 725,7 zł, czyli w przeliczeniu 0,73 zł za kilowatogodzinę.

Dla porównania obecnie cena 1 kWh w taryfie G11 (całodobowej) to ok. 0,62 zł – podwyżka wyniosłaby więc ok. 18 proc. w przypadku samej energii elektrycznej, bez opłat za dystrybucję. Wzrost średniego rachunku będzie zależał od zużycia: w przypadku 2 tys. kWh rocznie (2 MWh) podwyżka wyniesie ok. 220 zł rocznie.

Orlen i E.ON zamrażają ceny odbiorcom

Energia w kontraktach na 2027 rok również drożeje, ale ponieważ wcześniej – szczególnie w styczniu i lutym – była relatywnie tania, niektóre firmy oferują umowy na 2–3 lata ze stałą ceną.

Orlen, który za czasów PiS wchłonął energetyczną firmę Energa, zaoferował swoją pierwszą ogólnokrajową ofertę sprzedaży energii elektrycznej – w Warszawie promowaną m.in. na reklamach w autobusach. Umowę zawiera się na czas nieokreślony (można ją wypowiedzieć), a cena prądu to 0,599 zł za kilowatogodzinę brutto przez 3 lata. To prawie tyle samo, ile teraz kosztuje prąd w taryfie URE (0,62 zł brutto), przy czym od nowego roku Urząd zatwierdzi nowe cenniki i na tym etapie nie wiadomo, ile może kosztować prąd od nowego roku.

Do tego trzeba doliczyć 4,92 zł opłaty handlowej miesięcznie. Ceny tej oferty obowiązują jednak tylko do końca miesiąca – być może Orlen spodziewa się podwyżek. Firma proponuje też inne warianty umowy: na dwa lata, z opcją ubezpieczenia (pomoc fachowca-elektryka) czy z pakietem punktów Vitay wymienialnych na nagrody na stacjach. W zamian miesięczna opłata handlowa jest wyższa, np. 12,3 zł brutto miesięcznie.

Wcześniej ofertę na 2 lata promował E.ON – sprzedawca energii z urzędu na terenie Warszawy, który w odróżnieniu od państwowych firm nie musi przedstawiać URE taryf do zatwierdzania. E.ON oferuje 0,61 zł brutto do końca tego roku, a następnie 0,67 zł brutto do końca 2028 r. To nieco więcej niż u Orlenu, wyższa jest też opłata handlowa – wynosi 19,31 zł miesięcznie.

Opłacalność takich ofert nie jest jednak bezwarunkowa. Zmiana opłaci się przede wszystkim odbiorcom zużywającym dużo energii – tak, by zyskać więcej na niższej cenie za kWh, niż zapłacą dodatkowo z tytułu miesięcznych opłat handlowych.

Ceny prądu poznamy w grudniu

W 2026 rok weszliśmy bez mrożenia cen energii po raz pierwszy od 2022 roku, a ceny prawie się nie zmieniły w porównaniu do tych wcześniej mrożonych. W tym roku firmy energetyczne złożą wnioski taryfowe w listopadzie, a URE ogłosi nowe taryfy na 2027 rok w połowie grudnia.

Ośmiu na dziesięciu odbiorców energii korzysta z podstawowej taryfy G, w której cena energii jest stała przez całą dobę. Ta cena rośnie, choć udział drogiego węgla w produkcji prądu maleje – w tym roku wynosi ona ok. 0,62 zł brutto za kWh, podczas gdy jeszcze w 2021 roku było to mniej niż 40 groszy.

W 2026 r. wzrosły dodatkowo opłaty przesyłowe oraz na utrzymanie mocy w systemie – w sumie o ok. 218 zł w skali roku. Gdyby zapowiadane podwyżki miały dojść do skutku, byłoby to kolejne uderzenie po kieszeniach odbiorców, choć warto pamiętać, że statystycznie znacznie więcej wydajemy na ogrzewanie mieszkań niż na energię elektryczną.

Co to oznacza dla Twojego domu lub firmy

Zapowiadane podwyżki cen prądu w taryfie G11 o 18 proc. i coraz wyższe opłaty dodatkowe to argument, by już teraz przeanalizować, czy umowa z zamrożoną ceną, fotowoltaika, czy magazyn energii pozwolą realnie ograniczyć skutki rosnących rachunków przed nadchodzącym sezonem zimowym.

Udostępnij

Zanim wyjdziesz!

ODBIERZ SWÓJ e-VOUCHER o wartości 500 zł na TWOJĄ INSTALACJĘ FOTOWOLTAICZNĄ!